POWIAT KŁODZKI » Kłodzko
Mouse (Express-Miejski.pl), 2010-10-06 01:10:06
W tym sezonie Express-Miejski.pl postawił na rajdowców. Podczas kilku już prestiżowych rajdów towarzyszyliśmy różnym załogom. Zaczęło się od Jaroszewicza / Tarapackiego, którzy startują w Mistrzostwach Polski. Następnie zaczęliśmy współpracę z załogą Nykiel / Szczepański z Rajdowego Puchru Polski. Śledziliśmy zmagania Adamowa, który bawi się w KJS-ach wraz z Tarapackim. Następnie trafiliśmy na niesamowitą załogę z Ziębic Stolarek / Moskal i nie ukrywam, że jest to chyba jedna z moich ulubionych załug, ze względu na to, że pilotem jest kobieta, która świetnie sobie radzi w na pozór męskim świecie. Niedawno poznaliśmy Team z Jeleniej Góry, który także zgodził się jeździć w naszych barwach. Nowicki / Bułat już po raz drugi pojadą rajd w naszych barwach, tym razem na naszym terenie.
Express-Miejski.pl : Dlaczego zacząłeś interesować się rajdami? Co Cię w nich pociąga? Prędkość? Niebezpieczeństwo? Życie na krawędzi? czy może traktujesz je jako dobry sposób na rozładowanie negatywnych emocji?
Łukasz Bułat: Na rajdy jeżdżę od piątego roku życia. Zabierał mnie na nie mój tato. Zamiast bawić się w piaskownicy w robienie zamków z piasku - stałem na odcinkach specjalnych i oglądałem jak jeżdżą kolorowe auta i to mnie wciągnęło. Okazało się, że teraz bez rajdów nie mogę żyć. Są dla mnie wszystkim. Działają podobnie jak narkotyk - są silnie uzależniające w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Co mnie w nich pociąga? Na pewno w jakimś stopniu jest to adrenalina. Jest to też ucieczka od życia codziennego. Zakładam na głowę kask i myślę tylko o odcinkach specjalnych, które na nas czekają. To niesamowite przeżycie.
Express-Miejski.pl : Jako pięcioletni chłopiec jeździłeś na rajdy jako kibic. Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z czynnym udziałem w rajdach?
Łukasz Bułat: Po zapisaniu się do automobilklubu karkonoskiego zacząłem jeździć na rajdy jako sędzia, zacząłem organizować rajdy amatorskie typu KJS, po czym sam w nich startowałem. Najpierw jako pilot kolegów, a potem sam zasiadłem za kółkiem. Po zdobyciu licencji rajdowej przyszedł czas na profesjonalne rajdy. Niestety tu tylko i wyłącznie w roli pilota, ze względu na ogromne koszty uczestnictwa w nich. W rajdach amatorskich zacząłem jeździć w 2005 roku, a w profesjonalnych od 2007. Na razie jeżdżę w Rajdowym Pucharze Polski, ale mamy plany z moim kierowcą Darkiem Nowickim może w przyszłym roku powalczyć o miejsce w Mistrzostwach Polski.
Express-Miejski.pl : To nowość dla naszych czytelników. Powiedz zatem na czym polega trudność w organizacji KJS -ów. Czy łatwo było Ci znaleźć odpowiednie miejsca do organizowania odcinków i czy władze były pozytywnie nastawione na zorganizowanie takiego przedsięwzięcia?
Łukasz Bułat: Największa trudność przy organizacji rajdów dla amatorów właśnie polega na tym, że ciężko jest znaleźć place, na których mogły by się odbywać próby sportowe. Placów jest coraz mniej, a jak się jakieś znajdą, to ciężko jest z pozwoleniem na organizacje na nich rajdów.
Express-Miejski.pl : Jaki jest Twój największy sukces?
Łukasz Bułat: Moim największym sukcesem jest to, że robię to, co kocham. Że sam bez niczyjej pomocy zaszedłem tak daleko. Powolutku, małymi kroczkami robię postępy i pnę się coraz wyżej. Przede wszystkim robię to co kocham.
Express-Miejski.pl : Czy nie wydaje Ci się czasem, że ludzie traktują Cię z dystansem? Jednak społeczeństwo nie jest jeszcze przyzwyczajone do tego, że sukcesy mogą zdobywać osoby, które tak naprawdę mijamy na ulicy. Czasami ludzie nie potrafią uszanować czyjejś pasji i nie rozumieją osób, które oddają się jej bez reszty. Jak nowi znajomi reagują na wieść, że jesteś pilotem rajdowym?
Łukasz Bułat: Nowi znajomi na pewno są zaskoczeni tym czym się zajmuję. Pierwsze, co im przychodzi na myśl jest to, że wybrałem bardzo niebezpieczny sport. Ale ja to porostu kocham. Jedni grają w piłkę nożną, inni w szachy. A ja się ścigam po wąskich drogach między drzewami.
Express-Miejski.pl : W jakich rajdach brałeś udział w tym sezonie?
Łukasz Bułat: W tym sezonie startowałem z trzema kierowcami, z Darkiem Nowickim (FSO 125p) startowaliśmy w rajdzie Świdnickim, Karkonoskim oraz startujemy teraz w Dolnośląskim, z Jakubem Żebrowskim (Skoda Felicja) w rajdzie Podlaskim oraz Warmińskim, a z Marcinem Stywryszko (Honda Civic) w rajdzie Krakowskim.
Express-Miejski.pl : Co myślisz na temat poziomu polskich rajdów? Daleko nam do rajdów zagranicznych? Czy może jednak jesteśmy na podobnym poziomie?
Łukasz Bułat: Jeśli chodzi o organizację to mamy dość wysoki poziom, jeśli chodzi o ilość kibiców przy trasie, to jesteśmy bardzo wysoko na światowych listach, jeśli chodzi zaś o finanse rajdów to niestety, nadal jesteśmy w tyle. Nasi zawodnicy często zapisują swoje wyniki na światowych odcinkach, więc mamy być z czego zadowoleni.
Express-Miejski.pl : Co sądzisz na temat trudności najbliższego rajdu, jakim jest Rajd Dolnośląski ?Uważasz może, że jest łatwy, trudny, techniczny? Lepiej czujesz się na takich asfaltowych odcinkach czy wolisz szutrowe?
Łukasz Bułat: Jest to dość ciężki rajd. Trudne, techniczne odcinki zazwyczaj w lesie, gdzie jest dość mokro, ślisko. Na kierowców czeka wiele niespodzianek, na których łatwo można się pożegnać z rajdem. Na koniec chciał bymprosić o rozwagę na odcinkach. Nie tylko na Rajdzie Dolnośląskim, ale na wszystkich rajdach, na które się wybieracie. Wbrew pozorom stawanie w bezpiecznych miejscach jest szalenie ważne. Pamiętajmy, że taśma nie ratuje życia! Kibicujcie także drużynom Expressu-Miejskiego. My razem z Darkiem możemy Was zapewnić, że damy z siebie wszystko. Do zobaczenia!
REKLAMA
REKLAMA
Copyright © 2009-2012 Express-Miejski.pl
Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 726 22 10 22
13833371