Skontaktuj się z nami

SPORT

fot.: Orzeł Ząbkowice Śl.

POWIAT ZĄBKOWICKI » Ząbkowice Śl. / Żary

Kowalczyk i Cebula bohaterami, Orzeł remisuje w Żarach!

Herdek, 2011-06-04 22:35:26

Niesamowite spotkanie mogli obejrzeć kibice w Żarach, gdzie Promień podejmował walczącego o utrzymanie Orła Ząbkowice Śląskie. Biało-niebiescy zdołali wywalczyć jeden punkt, remisując 2:2 (1:1). Podopieczni Tomasza Stelmacha po końcowym gwizdku mogli czuć pewien niedosyt, ale także powinni mówić o dużej dozie szczęścia. Dlaczego? O tym za chwilę.

W Żarach w dniu dzisiejszym obchodzono 65. lecie klubu i przed meczem nikt nie ukrywał, że najlepszym prezentem dla wszystkich związanych z drużyną byłoby okazałe zwycięstwo nad outsiderem z Ząbkowic Śląskich. Początek meczu pokazał jednak, że Promień łatwej przeprawy miał nie będzie, bo już w trzeciej minucie gry dał znać o sobie młody napastnik biało-niebieskich Bartłomiej Cebula, który trafił do siatki Promienia i wyprowadził ekipę z miasta Frankensteina na prowadzenie.

Goście z prowadzenia cieszyli się zaledwie osiem minut, bowiem już w jedenastej minucie gry do wyrównania doprowadził Mariusz Hanclich, wykorzystując błąd w defensywie Orła. Po wyrównującym trafieniu mecz się wyrównał, obie ekipy próbowały narzucić własny styl gry, jednak bezskutecznie. Najlepszą okazję w pierwszym kwadransie i zarówno w pierwszej odsłonie w zespole biało-niebieskich miał Piotr Woźniak, którego świetne uderzenie z rzutu wolnego zatrzymało się na poprzeczce bramki Promienia. Do przerwy w Żarach był więc remis, który nie satysfakcjonował żadnej z drużyn i fani z niecierpliwością czekali na kolejne trzy kwadranse.

Drugą część meczu lepiej rozpoczęli ząbkowiczanie, którzy przeważali i byli aktywniejsi. Podopieczni Tomasza Stelmacha nie potrafili jednak udokumentować swojej przewagi golem i seryjnie marnowali okazje. Najdogodniejszych z nich nie wykorzystali Łukasz Deneka, Przemysław Madej, Piotr Woźniak oraz Mateusz Szwarga. Gdy wszyscy spodziewali się, że atakujący Orzeł w końcu dopnie swego i zdobędzie drugie trafienie, w 67. minucie z akcją wyszli piłkarze Promienia i pokazali biało-niebieskim jak powinno się wykorzystywać nadarzające okazje. Futbolówkę przed polem karnym Piotra Kowalczyka otrzymał Filip Piskuła i zdecydował się na uderzenie. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do sieci biało-niebieskich, a strzelec bramki tak cieszył się ze zdobycia gola, że ściągnął koszulkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wcześniej miał on na koncie żółty kartonik i arbiter w konsekwencji musiał pokazać mu czerwoną kartkę. Od tej pory biało-niebiescy grali w przewadze i atakowali, jednak bramka Promienia była jak zaczarowana. W 73. minucie w słupek uderzał Piotr Woźniak, a dziesięć minut później strzał rezerwowego Norberta Guły także zatrzymał się na słupku. Na trzy minuty przed końcem rywalizacji piłkarze gości w końcu zdobyli wyrównującego gola, a jego autorem okazał się być Bartłomiej Cebula. Popularny „Franek” znalazł się tam, gdzie być powinien i barkiem pokonał golkipera miejscowych. W obozie Orła zapanowała radość i zawodnicy uwierzyli, że w tym meczu mogą zgarnąć komplet oczek. Pozytywne nastawienie ząbkowiczan zostało jednak szybko stłamszone, bowiem w 89. minucie faul w polu karnym biało-niebieskich popełnił wprowadzony wcześniej na boisko Andrzej Wiszowaty i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, karząc byłego gracza Oderki Opole czerwoną kartką. Gdy kibice na stadionie zaczynali świętować zwycięstwo, bo jak sami twierdzili, „karny to przecież gol” świetną interwencją popisał się Piotr Kowalczyk i zdołał obronić uderzenie z jedenastu metrów! W doliczonym czasie gry załamanych graczy Promienia mógł pogrążyć Norbert Guła, ale nie wykorzystał on sytuacji sam na sam i w Żarach doszło do podziału punktów.

Reasumując, Orzeł z przebiegu meczu był drużyną lepszą i powinien zdobyć trzy punkty, jednak zawodziła skuteczność. Blisko było też dramatu, bo gdyby gospodarze wykorzystali rzut karny biało-niebiescy już dzisiaj pożegnaliby się z marzeniami o pozostaniu w III-lidze. Remis więc jest wynikiem „do przyjęcia”, jednak niedosyt w głowach zawodników na pewno pozostaje.

Skład Orła: Kowalczyk – Madej, Gadziński, Szczepek (Wiszowaty), Okrojek - Zieliński, Deneka, Czachor (Guła), Cebula - Woźniak, Szwarga

Komentarze + DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECANE NA FEJSIKU

 

REKLAMA

Copyright © 2009-2012 Express-Miejski.pl

Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 726 22 10 22 GG 13833371