Skontaktuj się z nami

SPORT

fot.: sxc.hu / fangol

POWIAT ZĄBKOWICKI » Region

Podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim

someone. / Express-Miejski.pl, 2011-11-13 19:56:12

Coraz gorsza sytuacja Unii Złoty Stok, Wnent daje trzy punkty Unii Bardo, pewne zwycięstwo Zamka, victorię odnoszą także Skałki Stolec i Polonia Ząbkowice, która w derbach okazała się być lepsza od Tarnovii Tarnów, czyli podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim.

 Klasa „O”: Unia Złoty Stok – Nysa Kłodzko 0:5 (0:0)

Unia Złoty Stok tylko przez pierwsze 45. minut potrafiła dotrzymać kroku liderowi z Kłodzka. Nysa po czterech meczach bez zwycięstwa w piątkowym pojedynku odniosła pewną victorię, zwyciężając dzięki skutecznej i dobrej grze w drugiej odsłonie.

Po pierwszych trzech kwadransach lepsze wrażenie sprawiała broniąca się przed spadkiem ekipa Unii. Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych, jednak bliżsi strzelenia goli byli zawodnicy Wojciecha Dujina. Po dośrodkowaniu na początku drugiego kwadransa gry znakomitej sytuacji nie wykorzystał jeden z napastników gospodarzy. Kilka razy pewnie interweniował także Borkowski i do przerwy wynik brzmiał 0:0.

Piętnaście minut przerwy wystarczyło liderowi na całkowitą zmianę stylu gry i taktyki. W 56. minucie Nysę na prowadzenie wyprowadził Michał Stopa, choć gracze miejscowych domagali się odgwizdania przez sędziego zagrania ręką. Według arbitra wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i wskazał on na środek boiska. Piętnaście minut później było już 2:0 po trafieniu Sylwestra Jaskułowskiego, który wykorzystał dobre dogranie od Kamila Kowalskiego. Po chwili w roli głównej znów wystąpił Jaskułowski, a dużą pracę przy bramce wykonał Kowalski. Trzy bramki straty spowodowały, że podłamani gospodarze już tylko wyczekiwali na końcowy gwizdek, choć do niego pozostawało jeszcze piętnaście minut. W ostatnim kwadransie piłkarze Nysy dwukrotnie trafilido siatki – błąd Arkadiusza Sadowskiego wykorzystał Jaskułowski i skompletował hat-tricka, a piąte trafienie padło łupem rezerwowego Pawła Pachołka. Lider pokazał więc złotostoczanom miejsce w szeregu i o ile z gry w pierwszej połowie gospodarze mogli być zadowoleni, o tyle po przerwie zagrali beznadziejnie i ich sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza…

Bramki: Jaskułowski x3, Stopa, Pachołek

„A” – klasa: Unia Bardo – Zamek Trzebieszowice 1:0 (0:0)

Unia Bardo zdołała pokonać przedostatni w tabeli Zamek Trzebieszowice 1:0 (0:0) i umocniła się w tabeli na drugim miejscu. Na czele wciąż znajduje się Trojan Lądek Zdrój, niedzielny rywal bardzian.
Przed spotkaniem wśród kibiców Unii częściej można było usłyszeć pytanie "Ile wygrają?", bo w stratę punktów nikt raczej nie wierzył.

Wydarzenia boiskowe szybko jednak zweryfikowały optymistycznie podejście fanów gospodarzy. Miejscowi szybko osiągnęli przewagę, lecz w 10. minucie po faulu na Macieju Wnencie rzut karny zmarnował Marcin Wacławik, którego intencje wyczuł bramkarz Zamka i od tego momentu rozpoczęły się schody. Sytuacji do zdobycia bramki w pierwszej połowie Unia miała tyle, ile niektóre ekipy nie mają w pięciu meczach z rzędu. Cóż jednak z tego, skoro ofensywni gracze z Barda robili wszystko, żeby na prowadzenie nie wyjść. Świadczyć o tym może indywidualna akcja Łukasza Idziego, w której minął dwóch graczy i zamiast uderzać z siedmiu metrów, próbował mijać trzeciego obrońcę, gubiąc futbolówkę. Ponadto nad bramką uderzali też Mateusz Ferenc i Bartosz Zalot, dobrych okazji nie wykorzystywał też Wnent. Goście pod polem karnym Unii znajdowali się bardzo rzadko, a Piotr Sójka poza dwoma strzałami był praktycznie bezrobotny.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Mecz toczył się praktycznie na jednej połowie, lecz czas mijał, a kibice bramek nie oglądali. Efektów nie przynosily zmiany przeprowadzane przez trenera Bogusława Zielińskiego, nienajlepiej funkcjonowały także w ekipie miejscowych stałe fragmenty gry, po których ostatnio bardzianie zdobywali wiele goli...Gdy wydawało się, że Unia straci kolejne punkty na własnym boisku, bowiem arbiter doliczył zaledwie dwie minuty, po dobrym zagraniu ze środka pola groźnie uderzał Bartosz Zalot, lecz golkiper z Trzebieszowic sparował piłkę na rzut rożny. W polu karnym Zamka ogromne zamieszanie, gospodarze praktycznie całym zespołem za wyjątkiem bramkarza znajdowali się w szesnastce, albo tuż poza nią. Dobra centra Zalota spadła wprost na głowę Wnenta, ten trafił do siatki i w obozie gospodarzy zapanowała euforia. Goście spoglądali na siebie z bezradnością w oczach i chwilę po wznowieniu gry arbiter zakończył zawody.

Bez wątpienia Unia była drużyną lepszą, ale za niewykorzystane okazje mogła srogo zapłacić i do lidera z Lądka Zdroju strata wynosiłaby nie cztery, ale sześć punktów. Wszystko zakończyło się jednak po myśli bardzian i trzy oczka powędrowały na konto gospodarzy.

„A” – klasa: Wieża Rudnica - Zamek Kamieniec Ząbk. 1:4 (0:1)

Zamek Kamieniec Ząbkowicki odniósł drugie z rzędu wysokie zwycięstwo. Podopieczni Waldemara Tomasiewicza zwyciężyli Wieżę Rudnica 4:1 (1:0). Beniaminek okazał się być zespołem słabszym i musiał uznać wyższość aspirujących przed sezonem do awansu graczy z Kamieńca Ząbkowickiego.

Pierwsze trzy kwadranse nie cieszyły oka kibiców. Akcji bramkowych było jak na lekarstwo, a w szeregach obu drużyn więcej walki głównie w środkowej strefie boiska. Gdy wydawało się, że do przerwy obie drużyny zejdą bez zdobyczy bramkowej, do siatki Wieży trafił Mariusz Deryło i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po 45. minutach 1:0.

Znacznie ciekawiej było po zmianie stron. Już w końcówce czwartego kwadransa gry dobrą asystą popisał się Paweł Fruga, a do siatki futbolówkę skierował Krystian Burczak. Po chwili kontaktowego gola strzeliła Wieża. Po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry najwyżej w powietrzu wyskoczył Remigiusz Markiel i pokonał Marcina Margasińskiego. Kontaktowe trafienie zdało się jednak na nic – Zamkovia szybko zdobyła trzecie trafienie, a do bramki znów trafił Burczak. Kilka minut później „Bury” stanął przed szansą skompletowania hat-tricka, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Co ciekawe, po faulu w polu karnym obrońca Wieży otrzymał żółtą kartkę, a po interwencji bramkarza z jego ust padły słowa: „oliwa sprawiedliwa”. Jakież było zaskoczenie wszystkich na stadionie, kiedy arbiter podyktował rzut wolny pośredni i ukarał gracza gości drugą żółtą i czerwoną kartką. Dziwna i nietypowa sytuacja…Stały fragment na gola zamienił Adrian Szymczak i Zamek pewnie sięgnął po komplet oczek. Warto dodać, że przyjezdni mieli jeszcze dwie dobre okazje do zdobycia goli – w poprzeczkę uderzał Jacek Pasternak, a dobry strzał Pawła Frugi dobrze obronił bramkarz Wieży.

Reasumując, goście zagrali bardzo słabe spotkanie, co wykorzystali podopieczni Waldemara Tomasiewicza i wysoko wygrali. Niemniej jednak głównym celem rudniczan jest utrzymanie się w „A” – klasie, co jak do tej pory wychodzi im całkiem nieźle (13. miejsce w stawce 16. ekip i tylko trzy oczka straty do ósmej Burzy Dzikowiec).

Bramki: Burczak x2, Deryło, Szymczak - Markiel

„A” – klasa: Zieloni Łagiewniki – Orzeł Mąkolno 5:1 (1:1)

Do niespodzianki doszło w Łagiewnikach, gdzie miejscowi bardzo wysoko pokonali Orła Mąkolno. Samo zwycięstwo gospodarzy nie jest sensacją, jednak rozmiary porażki mogą budzić niepokój w szeregach graczy przyjezdnych.

Jako pierwsi prowadzenie objęli piłkarze Zielonych po bramce Michała Kruka w około 15. minucie gry. Dwie minuty później Orzeł jednak wyrównał, a do siatki trafił grający z numerem dziesięć Krzysztof Głąb. Gdy wydawało się, że kolejne trafienia do przerwy to tylko kwestia czasu, gracze obu drużyn nie trafili już do sieci i po 45. minutach wynik był sprawą otwartą.

W drugiej odsłonie gospodarze szybko zdobyli drugiego gola, bowiem do siatki po wrzutce Pawła Raguzy do siatki trafił Leszek Juraszek. Po chwili po ładnej akcji podwyższył Krzysztof Raguza i Orzeł przegrywał już różnicą dwóch goli. Czwarte trafienie dołożył Michał Kruk, a ostatnie trafienie było dziełem Piotra Kamińskiego, który fantastycznym uderzeniem w okienko z rzutu wolnego ustalił wynik konfrontacji.

Bramki: Kamiński, Kruk x2, K. Raguza, Juraszek – Głąb

„A” – klasa: Niemczanka Niemcza – Błękitni Niedźwiedź 10:0

Dziesięć bramek ujrzeli kibice w Niemczy, gdzie aspirująca przed sezonem do awansu ekipa Niemczanki pewnie rozgromiła Błękitnych Niedźwiedź. Goście rozegrali bardzo słabe zawody, zaś miejscowi w drugiej połowie dali pograć zmiennikom, którzy nie zawiedli i na tle Błękitnych prezentowali się dobrze.

O samym meczu niewiele można napisać – najlepszym komentarzem jest wynik pojedynku. W obozie Niemczanki brylował grający trener Lesław Sobolewski, który popisał się zdobyciem aż sześciu goli. 34-latek był jedną z najjaśniejszych postaci na boisku i po raz kolejny udowodnił, że wielu młodszych piłkarzy musi się jeszcze od niego sporo nauczyć.

Błękitni popadli zaś chyba w kryzys – to piąty mecz tej ekipy bez zwycięstwa, a ich 12. lokata może budzić pewien niepokój…

Bramki: Sobolewski x6, Krawczuk x2, K. Zalewski x2

„A” – klasa: Skałki Stolec – Błękitni Owiesno 3:1

Rewelacja tego sezonu z Owiesna nie sprostała Skałkom Stolec i przegrała z podopiecznymi Roberta Kiełbasiewicza 3:1. Dzięki tej victorii gospodarze wyprzedzili w tabeli Błękitnych i mają nad nimi dwa oczka przewagi.


Więcej niebawem.

„A” – klasa: Tarnovia Tarnów – Polonia Ząbkowice Śląskie 2:3 (2:2)

Polonia Ząbkowice Śląskie lepsza w derbach! Zawodnicy Macieja Wierzbickiego uporali się z Tarnovią Tarnów, wygrywając na boisku rywala 3:2 (2:2). Bohaterem meczu został zdobywca zwycięskiego gola dla ząbkowiczan Paweł Rak, który jeszcze nie tak dawno zdobywał bramki, grając w barwach jedenastki z Tarnowa.

Polonia rozpoczęła mecz w „dziesiątkę”, bowiem swojej koszulki zapomniał wziąć z domu Paweł Rak i wszedł na plac gry w około piątej minucie. W tym samym czasie goście wykonywali rzut wolny, który na bramkę zamienił Robert Fudali, pokonując bramkarza Tarnovii. Niespełna dziesięć minut później po znakomitej asyście Karola Tołyża w dogodnej sytuacji znalazł się Paweł Rak i zdobył drugiego gola dla Polonii. Przyjezdni rozluźnili się i do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy z Tarnowa. Po akcji lewą stroną gracz miejscowych uderzył na bramkę Arkadiusza Dulanowskiego i zmusił golkipera ząbkowiczan do kapitulacji. Tarnovia ruszyła za ciosem i szybko zdołała doprowadzić do wyrównania. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona gry.

Kolejne 45. minut nie obfitowało już w bramki. Początkowo przewagę mieli gospodarze, Polonia grała głównie z kontry, następnie mecz się jednak wyrównał, jednak upływający czas nie przynosił zmiany wyniku. Po rzucie rożnym dla gości z kontrą wyszła Tarnovia, jednak gracze gospodarzy mający przed sobą pustą bramkę nie potrafili do niej trafić i w porę sytuację zażegnali wracający defensorzy ząbkowiczan. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 88. minucie – gola na 3:2 zdobył niezawodny Paweł Rak i wyprowadził Polonię na ponowne prowadzenie, którego przyjezdni nie oddali już do końca meczu i na swoje konto dopisali komplet punktów. Od 80. minuty ekipa z Tarnowa grała w dziesiątkę po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Dawida Wójcika.

Bramki: Sidor, Borys – R. Fudali, Rak x2

„A” – klasa: Victoria Tuszyn – Sparta Ziębice 3:3

Niespodziewaną wpadkę zanotowali gracze Sparty Ziębice, którzy zremisowali z broniącą się przed spadkiem Victorią Tuszyn. Goście jechali na mecz z celem zdobycia trzech oczek, jednak po słabej grze musieli pogodzić się ze stratą punktów.

Spartanie na mecz udali się w całkiem mocnym zestawieniu, jednak w ich grze można było zauważyć sporo błędów i niedokładności, co skrzętnie wykorzystali miejscowi, zdobywając trzy gole. Dzięki dwóm bramkom Łukasza Bara i jednym trafieniu Krzysztofa Trepki ziębiczanie zdołali zdobyć punkt, jednak po pewnym zwycięstwie Piławianki myśli o awansie oddalają się na coraz większą odległość…

Bramki: ??? - Trepka, Bar x2

„A” – klasa: Piławianka Piława Górna – Piasek Potworów 12:0

W tym sezonie gra Piaska jest niesamowicie słaba i chyba nawet najwierniejsi kibice nie wierzą już w utrzymanie tej drużyny w „A” – klasie. W piątkowe popołudnie gracze z Potworowa ulegli aż 12:0 liderowi z Piławy Górnej i na boisku stanowili tylko tło dla głównego kandydata do awansu do klasy okręgowej.

Sam mecz bez historii. Od pierwszych minut zarysowała się przewaga gospodarzy, którzy szybko zdobyli pierwszego gola, a następnie dokładali kolejne, coraz bardziej upokarzając podopiecznych Zbigniewa Steca. Strona internetowa Piaska mówi, że miejscowi podreperowali sobie bilans bramkowy i ciężko się z tym nie zgodzić – ostatnimi czasy większość zespołów grających z ekipą z Potworowa gra nie tylko o zwycięstwo, ale także poprawienie stosunku bramek…

Bramki: Szeliga x2 , K. Sienicki x3, M. Sienicki x2, Briziński x2 , Soboniak, Piątkowski, Smęt

„A” – klasa: Bielawianka II Bielawa – Ślęża Ciepłowody 3:2 (2:1)

Obie jedenastki przystąpiły do meczu osłabione brakiem kilku piłkarzy. W ekipie Bielawianki zabrakło między innymi Emila Paśko oraz Mariusza Żyłki, zaś Ślęża także przyjechała w nieco okrojonym zestawieniu.

Pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem miejscowych 2:1, jedynego gola dla Ślęży zdobył Kamil Zębala, który wykorzystał błąd bramkarza, który wyrzucił sobie piłkę, uprzedził go i czubkiem buta skierował futbolówkę między słupki. W drugiej części meczu gracze gospodarzy zdołali szybko zdobyć trzeciego gola i mogli strzelić jeszcze co najmniej dwie bramki, jednak dobrze interweniował Jakub Idzi, zdecydowanie najjaśniejsza postać meczu w drużynie Artura Oczkosia. Goście drugiego gola strzelili w końcowej fazie pojedynku po rzucie karnym wykorzystanym przez Michała Knihnickiego. Na wyrównanie przyjezdnym nie starczyło już czasu – Bielawianka wygrała jednak zasłużenie, bowiem w przekroju całej rywalizacji była jedenastką lepszą i gdyby nie znakomita postawa golkipera gości to wynik mógłby być dużo wyższy…

Bramki: Ogrodowicz x2, Góral – Knihnicki, Zębala

„B” – klasa: Gold Niedźwiednik – Sparta II Ziębice 5:2 (0:0)

U siebie znakomicie, na wyjazdach tragicznie – to zdanie idealnie obrazuje postawę ziębiczan w obecnym sezonie. Druga drużyna Sparty na własnym boisku w tym sezonie jeszcze nie przegrała, zaś na wyjeździe nie zdołała zdobyć kompletu oczek…

Tym razem piłkarze ziębickiej drużyny przegrali w Niedźwiedniku z tamtejszym Goldem. Po pierwszych 45. minutach kibice nie mieli okazji do świętowania, jednak po zmianie stron worek z bramkami rozwiązał się i piłka siedmiokrotnie znajdowała drogę do siatki. Miejscowi postawili na ofensywę i zakończyli batalię z pięcioma golami na koncie, Spartanie zdołali zaś odpowiedzieć dwoma trafieniami autorstwa Pawła Trepki i Rafała Ciupika.

Po tym meczu Gold awansował w tabeli na siódme miejsce, zaś goście tej batalii spadli na lokatę dziewiątą.

Bramki: ??? – P. Trepka, Ciupik

„B” – klasa: Czarni Braszowice – Cis Brzeźnica 2:0 (2:0)

W meczu dwóch rewelacji tego sezonu Czarni okazali się lepsi od Cisu Brzeźnica i pokonali niżej notowanego rywala 2:0 (2:0). Wynik został ustalony już po pierwszych 45. minutach…

Miejscowi bardzo szybko, bo już w piątej minucie gry objęli prowadzenie i zdecydowanie pokrzyżowali plany ekipie Cisu, która w ostatnim czasie bramki traciła niezwykle rzadko. Czarni po strzeleniu gola grali spokojnie i rozważnie, nastawiali się głównie na kontry, natomiast małą przewagę osiągnęli gracze Grzegorza Bartmana. Z ataków gości nic nie wynikało, a co więcej stracili oni gola. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, futbolówki nie zdołał wybić obrońca przyjezdnych i czyhający w polu karnym gracz gości dopełnił formalności, dając Czarnym drugiego gola.

W drugiej części gry fani goli nie obejrzeli. Wydawało się, że optyczną przewagę mają zawodnicy z Brzeźnicy, którzy walczyli o kontaktowe trafienie, jednak dobra gra Czarnych w defensywie spowodowała, że Cis „bił głową w mur”. Pod drugą bramką wielu okazji na powiększenie przewagi także nie było i po 90. minutach utrzymał się wynik ustalony w pierwszej odsłonie batalii, a trzy oczka powędrowały na konto gospodarzy.

„B” – klasa: Inter Ożary – Sokół Starczów 4:0 (2:0)

Po ostatniej wpadce i utracie fotela lidera, w piątkowe popołudnie Inter pewnie rozprawił się z Sokołem Starczów, który przez większość spotkania grał w dziesiątkę. Goście początkowo grali w osłabieniu, następnie w połowie pierwszej części na boisku pojawił się jedenasty gracz, jednak z powodu kontuzji od 46. minuty Sokół znów miał jednego gracza na boisku mniej…

Pierwszy kwadrans to słaba gra lidera, przez co różnica pomiędzy drugą, a dziesiątą ekipą w tabeli była praktycznie niezauważalna. Wraz z mijającym czasem do głosu zaczął dochodzić Inter i najpierw po rzucie wolnym Sokół od straty gola uchroniła poprzeczka, jednak po chwili po asyście Wojciecha Gembary do siatki trafił Szymon Cykro i goście objęli prowadzenie, które powiększyli jeszcze przed przerwą po dobrym dograniu Dawida Skotniczego i wykończeniu akcji przez Gembarę.

W drugich 45. minutach przewaga Interu także była niepodważalna. Gospodarze zmarnowali kilka dogodnych okazji, jednak dwukrotnie potrafili jeszcze zmusić golkipera Sokoła do kapitulacji. Najpierw trzeciego gola zdobywa Adam Pławiak, który po indywidualnej akcji dogrywa piłkę wzdłuż linii bramkowej, po drodze dotyka ją jeszcze obrońca, jednak nie zdołał zapobiec utracie gola i mieliśmy 3:0. Wynik ustalił Wojciech Gembara, korzystając z błędu obrońcy, mijając bramkarza i trafiając do pustej bramki. Sokół w końcowych minutach mógł jeszcze zdobyć honorowe trafienie, ale Marcin Kumela nie zdołał pokonać Piotra Gembary…

Bramki: W. Gembara x2, Cykro, Pławiak

„B” – klasa: Kolejarz Kamieniec Ząbkowicki – Unia II Złoty Stok 2:1 (1:0)

Kolejarz Kamieniec Ząbkowicki w przedsezonowym sparingu pokonał Unię II Złoty Stok aż 10:1 i wszystko wskazywało na to, że w piątkowe popołudnie gospodarze również pewnie sięgną po trzy punkty. Tak jednak nie było – Kolejarz co prawda zdobył komplet oczek, lecz przy odrobinie szczęścia goście mogli pokusić się nawet o remis.

Pierwsza część gry zakończyła się prowadzeniem miejscowych, którzy zdobyli gola strzałem z okolic pola karnego po złym wybiciu piłki przez złotstoczan. Po przerwie doszło do niemalże identycznej sytuacji i gracze z Kamieńca Ząbkowickiego podwyższyli swoją przewagę. Honorowe trafienie dla Unii zdobył Jacek Ślósarz, pokonując golkipera miejscowych bezpośrednio z rzutu wolnego. Jak się później okazało był to tylko gol na otarcie łez, bowiem pomimo wysiłków Unia nie zdołała doprowadzić do remisu i trzy oczka powędrowały na konto Kolejarza.

Bramki: ??? - Ślósarz

„B” – klasa: Victoria Dębowiec – Przedborowianka Przedborowa 3:1 (2:0)

Gospodarze, jak na lidera przystało, pokonali średniaka z Przedborowej 3:1 (2:0) i umocnili się na czele tabeli. Samo spotkanie było jednak wyrównane, a goście pokazali się z dobrej strony i przy lepszej skuteczności mogli pokusić się nawet o urwanie punktów ekipie Victorii.

Pierwszy kwadrans to zdecydowanie lepsza gra gości tej batalii. Przyjezdni sprawiali lepsze wrażenie, częściej gościli pod bramką Victorii i byli bliżsi zdobycia gola. W dalszej części pierwszej odsłony pojedynek zaczął się jednak wyrównywać i w około 30. minucie po faulu w polu karnym Przedborowianki arbiter wskazał na rzut karny. Protestujący goście nic nie byli w stanie zmienić, a gracze z Dębowca zamienili jedenastkę na bramkę i objęli prowadzenie, które podwyższyli po dwóch minutach po akcji prawą stroną. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i miejscowi prowadzili 2:0.

Po przerwie od początku zarysowała się przewaga ambitnych gości, czego efektem może być kontaktowe trafienie Sebastiana Bieguna, który trafił do sieci pod nogami interweniującego golkipera gospodarzy. Przyjezdni rzucili się do ataków, szukali wyrównującego gola i byli bliscy wyrównania, jednak ich nadzieje rozwiali miejscowi, którzy po jednej z nielicznych akcji strzelili trzeciego gola. Przedborowianie co prawda do ostatnich minut wierzyli w odwrócenie losów tego pojedynku, jednak po 90. minutach wynik brzmiał 3:1 i komplet punktów zgarnął lider, a goście wracają do domu bez choćby jednego oczka…

Bramki: ??? – Biegun

„B” – klasa: Harnaś Starczówek – Znicz Lubnów 3:3

Ostatni w tabeli Harnaś Starczówek zdobył swój pierwszy punkt w tym sezonie. Gospodarze na własnym boisku zremisowali 3:3 z trzecim od końca Zniczem Lubnów.

Znicz do meczu przystąpił chyba zbyt pewny siebie – pomimo małej liczby punktów na swoim koncie gościom wydawało się, że ich victoria nad niesamowicie słabym Harnasiem to tylko formalność. Nic bardziej mylnego. Harnaś przez cały mecz ambitnie walczył o punkty i po końcowym gwizdku mógł mieć prawo do zadowolenia. Piłkarze z Lubnowa mogą się zapewne głowić jak mogli nie wygrać meczu z zespołem, który po 12. kolejkach ma 77. goli straconych i zaledwie 15. strzelonych…

Bramki: ???

„B” – klasa: Spartakus Byczeń – Orzeł Pomianów Dolny 1:6 (1:3)

Spartakus Byczeń, który jako jedna z dwóch drużyn urwał w tym sezonie punkty Interowi Ożary, został rozgromiony na własnym boisku przez Orzeł Pomianów Dolny. Goście byli bardzo skuteczni, a ich niezła lokata w tym sezonie nie jest przypadkiem!

Początkowo wydawało się, że lepsze wrażenie sprawia Spartakus, który mógł nawet objąć prowadzenie, jednak wynik nie uległ zmianie. Z biegiem czasu mecz się zaczął wyrównywać, do głosu dochodzić zaczęli zawodnicy gospodarzy i zdobyli dwa gole. Spartakus odpowiedział trafieniem Piotra Brzózki i wydawało się, że pójdzie za ciosem, lecz przed przerwą to Orzeł zdobył trzeciego gola i w lepszych humorach udawał się do szatni.

W drugiej połowie goście osiągnęli znaczną przewagę. Spartakus grał słabo, w ich grze było wiele niedokładności, a efektem tego były dwa stracone gole. W końcówce meczu zawodnicy z Pomianowa Dolnego dorzucili jeszcze szóstego gola i ustalili wynik batalii. Byczeń, pomimo słabej gry w drugiej części meczu miał dobre sytuacje i wcale nie musiał przegrać tak wysoko, jednak raz przyjezdnych przed stratą gola uratował słupek, a raz znakomicie interweniował golkiper Orła po uderzeniu z rzutu wolnego.

Bramki: Brzózka - ???

Komentarze + DODAJ KOMENTARZ

  • Podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim

    2011-11-13 19:56:12

    someone. / Express-Miejski.pl

    Coraz gorsza sytuacja Unii Złoty Stok, Wnent daje trzy punkty Unii Bardo, pewne zwycięstwo Zamka, victorię odnoszą także Skałki Stolec i Polonia Ząbkowice, która w derbach okazała się być lepsza od Tarnovii Tarnów, czyli podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim.

  • Re: Podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim

    2011-11-14 13:17:16

    gość: ~ZAMKOVIA (82.145.211.*)

    DO REDAKCJI.ZAMEK SWOJ MECZ Z WIEZA ROZEGRAL W RUDNICY.WG WASZEJ RELACJI MOZNS ODNIESC WRAZENIE ZE ZAMEK BYL GOSPODARZEM.PROSZE O SPROSTOWANIE.POZDRAWIAM.

  • Re: Podsumowanie piłkarskiego piątku w powiecie ząbkowickim

    2011-11-14 19:48:38

    gość: ~Kibic (83.26.95.*)

    ostatnio dodany post

    A czy Piorun, Pirania o Deryle nie wspomnę byli?
    To Siła Zamka?

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECANE NA FEJSIKU

 

REKLAMA

Copyright © 2009-2012 Express-Miejski.pl

Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 726 22 10 22 GG 13833371